Nie ma lepszych i gorszych interpretacji

W semestrze letnim mijającego roku akademickiego studenci okcydentalistyki mieli okazję powiązać pracę zaliczeniową jednego z przedmiotów ze współorganizacją wystawy plakatów Zbigniewa Waszczeniuka. Najpierw pracowali z reprodukcjami, a później z wydrukami przygotowanymi na wystawę. Studenci I roku zostali też – już poza obowiązkami wynikającymi z samego zaliczenia przedmiotu – współautorami aranżacji wystawy, przygotowywali ekspozycję i spotkali się z artystą. Obecnie pracujemy nad katalogiem i tekstami na portal IF Kolekcja. Polski Plakat. O zajęciach recepcja i analiza dzieła sztuki prowadzonych przez prof. UŁ dr hab. Wiolettę Kazimierską-Jerzyk pisze Damian Żejmo.

Pomysł podwójnego okna pojawił się
w trakcie prac nad aranżacją wystawy

Nie ma lepszych i gorszych interpretacji

Zajęcia z recepcji i analizy dzieła sztuki były świetną okazją, by nauczyć się myślenia o pracach różnych artystów w pełniejszy sposób. Pomogły mi zrozumieć swoistą logikę stojącą za dziełem sztuki, co wzbogaca mnie jako odbiorcę i pozwala lepiej odczytywać przekaz autora. Dzięki tym spotkaniom zrozumiałem też, że nie ma lepszych i gorszych interpretacji, a kontakt z dziełem sztuki wywołuje tyle reakcji, ilu jest odbiorców. I jest to być może najbardziej pożądany efekt prowadzonych przez nas dyskusji!

Dzięki narzędziom zaprezentowanym nam na zajęciach, mogliśmy łatwiej „wsiąknąć” w proces rozkładania dzieła sztuki na czynniki pierwsze. Takiego sposobu postępowania wymagały od nas teksty Heinricha Wölfflina, Wassily’ego Kandinsky’ego, Ervina Panofsky’ego, Rudolfa Wittkowera czy Umberta Eco. Mimo konieczności operowania skomplikowaną i naukową terminologią (zwłaszcza w przypadku poziomów informacji przywoływanych przez Eco za Maxem Bense), nie miałem wrażenia, że jest to mozolna praca wykonywana tylko na zaliczenie. Choć tak detaliczna i skrupulatna analiza może wydawać się rodzajem „sztuki dla sztuki”, w istocie jest niezwykle użyteczna dla odbiorcy chcącego łatwiej odnaleźć się na tej… ziemi niczyjej pomiędzy artystą a adresatem. Nie ma w tym porównaniu ani trochę przesady. Niejednokrotnie odbiorca odczuwa po prostu pustkę znaczeniową, nie wie z czym w ogóle powiązać to, co ma przed oczyma. W szczególności pomocny okazał się tu fragment „Nieobecnej struktury” Umberto Eco o komunikacie estetycznym, który pozwolił mi zrozumieć, krok po kroku, wewnętrzną strukturę branego na warsztat dzieła sztuki.

Zwieńczeniem pracy na zajęciach była analiza plakatów Zbigniewa Waszczeniuka, składających się na wystawę organizowaną w Centrum Kultury UŁ pt. „Rozwijaj się”. Okazało się, że z plakatów tych – pozornie minimalistycznych i stonowanych – można wydobyć naprawdę złożone treści, a każdy najmniejszy element ma znaczenie, co ciekawie obrazuje jedna niewielka plama dodana przez artystę do plakatu promującego wystawę (jego pierwsza wersja powstała w 2015 roku, a dzieło to dało tytuł całej ekspozycji).

Gdybym nie został uprzednio skonfrontowany ze sposobami myślenia o dziele sztuki, z pewnością umknęłyby mi liczne widniejące na dziełach Waszczeniuka subtelności i gesty autorskie. Nie dostrzegłbym wielowymiarowości kryjącej się za plakatami takimi jak „Hommage a Henryk Tomaszewski” czy „Ostrożnie”, nie zauważyłbym metaartystycznej czy autorefleksyjnej warstwy tych dzieł. Dlatego też cieszę się, że miałem okazję brać udział w zajęciach, które trwale wzmocniły one moją podatność na bycie zaintrygowanym sztuką. Z pewnością też odkryję na nowo niektóre ze znanych mi już dzieł!

Damian Żejmo

przygotowania do wystawy:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s