Awangarda w czterech krokach, neoawangarda także w czterech…

moduł: Remodernizacje Zachodu, przedmiot: Rola artystycznych awangard w kulturze XX wieku, prowadząca: dr Wioletta Kazimierska-Jerzyk, temat projektu: Teoria awangardy i neoawangardy w praktyce

Bez tytułu 1Niezmienną przeszkodą w popularyzacji sztuki awangardowej (a neoawangardowej tym bardziej) jest jej nierozumienie i wynikające stąd naturalne (???) takie oto przekonanie wielu odbiorców: „to nie dla mnie, to raczej dla wyspecjalizowanego teoretyka sztuki”. Nic bardziej mylnego! Awangarda w swych kolejnych odsłonach – na przekór skrajnie skonceptualizowanym koncepcjom twórczości – chciała albo zbliżyć się do życia wprost, albo przybliżyć to, co w życiu jest ważnym problemem. Dlatego celem naszego projektu, było maksymalnie proste i sugestywne wyjaśnienie przypadkowemu, nieprzygotowanemu odbiorcy, czym jest fenomen awangardy na konkretnych przykładach. Dzięki z gościnności Muzeum Sztuki w Łodzi (oddział ms2) mogliśmy zrobić to nieodpłatnie i w komfortowych warunkach – korzystając z bogatych zbiorów sztuki nowoczesnej.
Postawę teoretyczną stanowił tekst Stefana Morawskiego* Awangarda artystyczna (o dwu formacjach XX wieku)** . Według tego autora można wyodrębnić cztery typy twórczości awangardowej i cztery neoawangardowej. Założyliśmy, że jeśli jego koncepcja jest trafna, wybór ośmiu dzieł powinien dać reprezentatywny i instruktywny obraz awangardy i neoawangardy. To jest też liczba dzieł, która nie powinna znużyć odbiorcy i dostarczyć mu niezbędnych informacji do zrozumienia tych pojęć. Morawski nie należy do autorów łatwych, choćby z uwagi na erudycyjność tekstów i konieczność orientacji w proponowanych przezeń odniesieniach. Niewykluczone, że to bardzo wysoka poprzeczka dla studentów I roku I stopnia studiów. Jednakże sposób porządkowania wiedzy, jak proponuje ów autor, daje niezastąpiony wzorzec humanistycznej refleksji, panoramiczną podstawę rozważań, a także wdzięczny materiał do polemik, czym zajmowaliśmy na konwersatorium Rola artystycznych awangard w kulturze XX wieku. Było dla nas jasne, że zadanie jest trudne, a porcja wiedzy znaczna i wewnętrznie zróżnicowana. Samo pojęcie awangardy jest antynomiczne i niełatwo to zaakceptować, gdyż upowszechnił się trudny do wykorzenienia stereotyp, że awangarda to nowość i dezynwoltura. Jakie to proste i jałowe zarazem: wystarczy być odważnym i oryginalnym…
Przygotowaliśmy więc dla naszych słuchaczy po dwa foldery (osobno poświęcony awangardzie i neoawangardzie), które zwierały główne cechy każdego modelu twórczości awangardowej lub neoawangardowej, charakterystykę postawy artysty w danym modelu oraz przykłady. Otrzymali je już przed wycieczką.

IMG_1857

Jakież było zdziwienie moich studentów, że ankieta wypełniona przez uczniów po zakończeniu projektu w połowie mniej więcej tylko dała poprawne wyniki! Ale ów rezultat – będący przecież skutkiem jednorazowej lekcji – okazał się lepszy od cząstkowych kolokwiów niektórych studentów. Możemy więc chyba jednak pogratulować studentom dydaktycznej skuteczności…, albo – uczniom bardziej skupionej uwagi :-), albo uznać muzeum za optymalne miejsce edukacji w zakresie sztuki.
Studenci musieli przełamać zwyczajną tremę wystąpień publicznych oraz poddać się ocenie uczniów, ich nauczycielek, swoich kolegów i koleżanek z grupy i mojemu skrupulatnemu, urzędniczemu wręcz opisowi (kryteria oceny zajęć projektowych). Mieli za zadanie wcielić się w rolę przewodnika muzealnego, dostosowującego się do warunków pracy z dużą grupą odbiorców. Wiedzieli też, że będziemy sprawdzać efekt dydaktyczny – byli więc wówczas także nauczycielami. Oprócz tego zorganizowali całe wydarzenie.
Wymagania postawiliśmy sobie wysokie. W efekcie mamy za sobą skuteczną współpracę z dwiema instytucjami muzeum i szkołą. Gorąco dziękujemy przy tym Pani mgr Jolancie Lewandowskiej oraz Uczniom Gimnazjum Miejskiego im. Jana Pawła II w Aleksandrowie Łódzkim za poświęcenie nam czasu.
Nie można mówić o dużych mankamentach całości. Ale to i owo nam nie wyszło. Na co trzeba zwrócić uwagę? Co poprawić?

  • Duża wycieczka przed nami zablokowała ustalony punkt startowy, można było czekać lub zmienić harmonogram, zdecydowaliśmy się na drugie rozwiązanie, ale konstrukcja wypowiedzi już częściowo się rozsypała. Dobry harmonogram to podstawa, lecz warto pamiętać o wariantach awaryjnych.
  • Niektórzy studenci-przewodnicy wygłaszali swe kwestie zachowując relację nauczyciel-uczeń, inni odtwarzali role gospodarzy – i te ostatnie zapewne sprawdziły się lepiej. Jest jakaś szczególna przyjemność w obserwowaniu kogoś, kto kompetentnie przekazuje wiedzę i jest przy tym przyjazny, w miejsce mentora staje się wyrazicielem jakichś idei.
  • Autoprezentacja – której dobrych nawyków cały czas się uczymy – ma nieubłagane warunki poprawnej komunikacji: nie wolno mówić do siebie, „zwijać się”, powtarzać. Trzeba za to: wypowiadać się wyraźnie, pewnie wyjaśniać najważniejsze pojęcia, podawać właściwe przykłady, panować nad niewerbalnymi aspektami cielesnej współobecności.

* O Stefanie Morawskim zob.:

** S. Morawski, Awangarda artystyczna (o dwu formacjach XX wieku) , w: tegoż, Wybór pism estetycznych, wyb. i opr. Piotr. J. Przybysz, Anna Zeidler-Janiszewska, Universitas, Kraków 2007.

PS. Serdecznie dziękuję Studentom mojej grupy projektowej za wykonaną pracę i minimalne przynajmniej (jak sądzę) zaufanie do mnie.

Wioletta Kazimierska-Jerzyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s