Filozofia wojny, kultura fizyczna, a może romantyzm gotyku?

Szanowni Państwo,

dziś proponujemy dawkę informacji na temat zagadnień podejmowanych w modułach wybieralnych. Są to w pełni autorskie i – naszym zdaniem – najciekawsze zajęcia na okcydenatalistyce. Ponieważ są bardziej wymagające, zaplanowaliśmy je na II i III rok. Ich problematyka przekracza wąskie dziedziny wiedzy, dosłownie sytuuje się w poprzek tradycyjnej humanistyki, lecz nie lekceważy jej, a wybiera to, co najbardziej frapujące w dziejach Zachodu. Oto wybrane przykłady:

  1. Debaty w tradycji europejskiej – umiejętność poprawnej argumentacji, znajomość reguł  retorycznych i erystyki wydają się najbardziej przydatne politykom, będziemy więc obserwować najsłynniejsze porozumienia, pakty i rozejmy w historii; także zbadamy pod tym kątem słynne polemiki artystów. Przewodnikami będą jednak filozofowie.
  2. Wojna – historia, filozofia, estetyka – wojny mają swoją filozofię (specyficzną etykę, estetykę, logikę i metafizykę), atrakcyjność wojen utrwala sztuka i popkultura. Czy to tragedia współczesnej kultury?
  3. Anarchia i tolerancja – są zjawiskami naprzemiennie wybijającymi się w dziejach Zachodu, szczególnie interesuje nas kulturotwórczy impet ruchów anarchistycznych i kontrkulturowych. Trudno bez nich wyobrazić sobie współczesną sztukę. Trzeba jednak też z godzić się z różnego typu niechęcią wobec niej. Chcemy zrozumieć motywacje tych, którzy odrzucają znaczną część społecznych reguł oraz tych, którzy fanatycznie ich bronią.
  4. Kultura fizyczna a kultura zachodu – sport stał się dziś przede wszystkim przemysłem, będziemy zastanawiać się, dlaczego z domeny kształtującej człowieka (jego ciało i umysł) oraz gloryfikującej współzawodnictwo, bywa dziś przedmiotem największych rozczarowań moralnych; ciekawi nas, dlaczego imprezy sportowe dostarczają więcej satysfakcji estetycznej, aniżeli sztuka; interesują nas też polityczne uwikłania ważnych wydarzeń sportowych.
  5. Kultura i erotyzm – historia seksualności – jej zmienność i obcość wielu przejawów współczesnemu doświadczeniu zawsze interesowały i filozofów, i artystów; chcemy śledzić dramatyczne związki erotyzmu, wiedzy, władzy i sztuki, uzmysławiać emancypacyjną rolę refleksji nad seksualnością.
  6. Pamięć w kulturze Zachodu – okcydentalistyka w całości wydaje się manifestacją pamięci, ale pojęcie to jest bardzo skomplikowane, obejmuje wiele innych terminów warunkujących znajomość historii, kultury i rozumienie problematyki tożsamości, oto niektóre z nich: tradycja, dziedzictwo, formy upamiętniania, postpamięć.
  7. Protestantyzm jako nowa wizja Kościoła, człowieka i świata – ważne przełomy w dziejach świata chcemy ukazywać kompleksowo, protestantyzm nie należy tylko to historii religii. Czy wiecie, jakie miał konsekwencje dla sztuki, moralności, formowania się etosu pracy?
  8. Pop-kultura. Rewolucja czy dewaluacja wartości? – wiemy, że większość z nas znaczną część satysfakcji ludycznej czy estetycznej czerpie z odbioru zjawisk popkultury. Co mają wspólnego ze sobą różne jej przejawy? Czy pochłania nas, zniewala i znieczula przemysł kulturalny? Czy też każdy z nas może znaleźć w popkulturze przestrzeń dla własnego rozwoju? Jak popkultura ma się do sztuki? Dlaczego popkultura jest filozoficznie interesująca?
  9. Gotyk w romantyzmie. Romantyzm gotyku – migracje kultur są dla nas oczywistością, migracje epok – mniej. Taki skok od średniowiecza do nowoczesności jest konieczny, by nie znudzić się martyrologią romantyzmu, by zrozumieć lęki i namiętności obu epok. W jakim sensie jedna dla drugiej staje się fascynacją? W jaki sposób jedna zapowiada tę drugą?
  10. Matematyka a kultura Zachodu – wypada zacząć od podstawowych różnic, czyli matematyka w starożytności – babilońska a grecka. O roli matematyki w filozofii i sztuce przekonywać nie trzeba. Ale może ona nas zaskoczyć, gdy artysta maluje obraz, uzależniając jego formę od wyników rzutów kostką do gry.
  11. Okcydent a orient – świadomość ich wpływów jest warunkiem powodzenia studiów na okcydentalistyce, proponujemy stały blok przedmiotów pod tym hasłem. A w szczegółach interesują nas na rozmaite problemy. Na przykład, co oznacza dla świata jego „okcytentalizacja” w czasach pokolumbijskich? Jak ocenić procesy kolonializmu i dekolonizacji? Czy Europejczyk potrafi poznać kultury pozaeuropejskie i ocenić ich wpływ na awangardę?

Zapraszamy na okcydentalistykę.

Reklamy

Okcydentalistyka rusza!

Informujemy, że została opublikowana lista kandydatów zakwalifikowanych na okcydentalistykę. Kierunek został uruchomiony. Prosimy więc o składanie dokumentów.
Zostanie także uruchomiona druga rekrutacja, można będzie zapisywać się jeszcze na studia na naszym kierunku. ZAPRASZAMY.
Prosimy śledzić bieżące informacje.

Czy ktokolwiek powinien produkować pracownika?

Znaczna część krytyki wymierzonej w nowe kierunki studiów, umiejętnie podsycanej przez prasę i tzw. ekspertów, wygłasza takie oskarżenia: „produkują bezrobotnych zamiast pracowników”. „Eksperci” – jak sama nazwa wskazuje – powinni  wiedzieć przede wszystkim, że ustawowo dopiero od tego roku możliwe jest tworzenie kierunków, oparte na autorskich projektach, nieobarczone tzw. minimami programowymi, narzucającymi określoną liczbę godzin konkretnych przedmiotów (wcześniej były to tylko tzw. kierunki unikatowe). Oto główny powód, dla którego nowych kierunków powstało tak wiele. Drugi powód – komuś musiało się chcieć podjąć dodatkowy wysiłek i ryzyko.

„Eksperci” powinni także wyjaśnić, co to znaczy „wyprodukować pracownika”.

Oto próba wyjaśnienia nieeksperta. Powszechne życzenie, aby uczelnie wyższe produkowały pracowników, a nie bezrobotnych, oddaje przede wszystkim kryzysową sytuację tych osób, które tego rodzaju pretensje głoszą. Nastawienie, aby studia dały pracę, jest co najmniej potrójnym nieporozumieniem.

  1.  Rzecz jasna, żadne studia nie wystarczą, by podjąć pracę w konkretnym zawodzie. Nawet jeśli nabycie umiejętności wykonywania określonego zawodu – jak w przypadku szkół zawodowych, czy praktycznych profilów studiów – potwierdza się dokumentem o zdobyciu kwalifikacji zawodowych, to są one rezultatem także praktyki zawodowej. Innymi słowy – pracy wykonywanej w trakcie studiów (i tej przewidzianej programem, i samodzielnej). Praca ta musi być pozytywnie i nierzadko bardzo wysoko oceniona. Tak zostaje się nauczycielem, lekarzem, prawnikiem, ale także wykwalifikowanym murarzem, kucharzem itd. To jest proces, nie jednorazowy skutek kształcenia.
  2. W trakcie każdych studiów (nie poza nimi czy obok nich) można i warto także pracować, czy delikatniej to ujmując – praktykować studiowaną wiedzę. Znakomita część studentów robi to od zawsze, na przykład w ramach kół naukowych (polecam uwadze choćby to, co robią studenci w ramach KNF i SE). Okcydentalistyka jest kierunkiem, w ramach którego praktykowanie wiedzy  przyjęliśmy jako zasadę. Studenci  będą non-stop pracować/praktykować w ramach warsztatów i zadań projektowych.
  3. Produkowanie pracownika to, w istocie, potrzeba kogoś, kto nie ma poczucia wpływu na otaczającą rzeczywistość, kto nie odnajduje w sobie możliwości twórczego przekształcenia i wykorzystania wiedzy, kto woli być produktem dobrze zaprogramowanej machiny, komu bezpieczeństwo daje świadomość bycia częścią poprawnie działającego mechanizmu. Procesy te od dawna filozofowie i socjologowie opisują między innymi pod pojęciem alienacji (w różnych jego odmianach). To także jest jeden z tych tematów, które będziemy podejmować na okcydentalistyce.

Byłoby znacznie lepiej, gdyby na studiach produkowano rzeczy, nie ludzi i aby rzeczy te były własnością swych autorów, by istniał związek między ludźmi i ich wytworami, by utożsamiali się z nimi i mogli cieszyć się swym działaniem (i studiowaniem). Nie czekali, aż ktoś ich ukształtuje, przerobi na pracownika.