DLACZEGO ZACHÓD WYPRZEDZIŁ ISLAM?

Prof. UŁ dr hab. Marek Gensler na okcydentalistyce prowadzi(ł) przedmioty:

Warsztaty z języka angielskiego 0200-6I002O

W „Ale historia” z dn. 21.03.16 opowiada o tym, dlaczego Zachód wyprzedził islam:

Zrzut ekranu 2016-03-21 22.14.22

Rozmawiamy o „Najweselszym baraku w obozie”

Serdecznie zapraszamy na spotkanie, będące zarazem realizacją przedmiotu projektowego na III. r. okcydentalistyki, poświęcone książce Jarosława Jakimczyka Najweselszy barak w obozie – tajna policja komunistyczna jako krytyk artystyczny i kurator sztuki w PRL.

Odbędzie się ono w ramach przedmiotu Artyści wobec władzy w PRL [0200-5R006O] prowadzonego przez dr Agnieszkę Gralińską-Toborek. Pracę studentów koordynuje p. Aleksandra Tychmanowicz.

Jakimczyk_Plakat

Posłuchaj rozmów z autorem:

Kto inwigilował artystów w PRL?

[relacje] Jarosław Jakimczyk „Najweselszy barak w obozie” w Tajnych Kompletach

Koniec snu? (lektury okcydentalisty)

Tutaj możecie Państwo przeczytać (i warto od razu przejść do źródła) dość reprezentatywny fragment książki Jonathana Crary’ego 24/7: Late Capitalism and the Ends of Sleep (Verso, London and New York 2013)/ 24/7: Późny kapitalizm i koniec snu, tłum. Dariusz Żukowski, Karakter, Kraków 2015. Pozycja ta jest obecnie szeroko komentowana, ale gdyby miała umknąć uwadze jakiegoś okcydentalisty, byłaby to wielka szkoda. Dlatego też przyłączam się do jej propagatorów. Tytułowe 24/7 to dwadzieścia cztery godziny na dobę i siedem dni w tygodniu non-stop działającego rynku pracy, konsumpcji i mechanizmu wciągającego nasze kompetencje, emocje, czas, pieniądze etc. oraz przywiązującego nas coraz skuteczniej i zmuszającego do intensywniejszego i permanentnego zaangażowania. Ten pośpiech i intensywność to nie cechy naszego stylu życia, ale konieczność (s.13). Niestety, trudno polemizować z krytyczną analizą naszej cywilizacji. To nie jest optymistyczna lektura, stawiamy ją na półce „krytyka Zachodu” i próbujemy myśleć, jak się z tym zmierzyć.

Nie pochłonąłby mnie sam ten temat, gdyby nie autor i jego dwie wcześniejsze książki, z których jedną cieszymy się także w przekładzie polskim (jak niżej). craryNiezmiennie zachwyca mnie sposób, w jaki Crary wykorzystuje dzieła do ilustrowania swoich poglądów czy obserwacji, jak je opisuje, jak każe na nie patrzeć. Każdego, kto po tej katastroficznej wizji Zachodu, będzie oglądał jako główną egzemplifikację smętny i najzupełniej nieindustrialny obraz Josepha Wrighta  Arkwright’s Cotton Mills by Night (ok. 1782), musi zafrapować ten przykład. To nie maszyny są główną nowością w rewolucji przemysłowej, pisze Crary, a „radykalna rekonceptualizacja związku między praca a czasem – idea, że działalność produkcyjna może się nie kończyć” (s.103). W jaki sposób ilustruje to Wright of Derby? Kto potrafi to sam zauważyć?

Joseph Wright, Arkwright's Cotton Mills by Night (ok. 1782). Fot. Galeria Derby Museum and Art Gallery, Wielka Brytania.

Joseph Wright (zw. Dwight of Derby), Przędzalnie Arkwrighta nocą, ok. 1782, Derby Museum and Art Gallery

Zapraszam do lektury. Kto lubi na nowo czytać obrazy i ma czas, by poświęcić im więcej uwagi, od razu niech sięga po Jonathana Crary’ego Zawieszenia percepcji. Uwaga, spektakl i kultura nowoczesna, tłum. Łukasz Zaremba, Iwona Kurz, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2011.

 

Dlaczego w Łodzi?

Mamy syndrom ośrodka naukowego słabszej kategorii. Wskazuje na to Ranking Uczelni Akademickich, plasując nas na 16 miejscu (na 87 placówek). Ze wszystkich wskaźników nasz uniwersytet ma najwyższy ten, który dotyczy potencjału naukowego – na poziomie 80,29% w stosunku najlepszej uczelni w kraju (biorąc pod uwagę ten akurat wskaźnik, jest to UW). Najsłabiej wypadamy po względem innowacyjności. Na temat metodologii badań przyjętej w opracowaniu tego rankingu można przeczytać tutaj. Można z owym rankingiem dyskutować, a można także – decydując się na daną uczelnię – oceniać poszczególne jednostki, mniejsze i większe, wydziały, instytuty, katedry, zakłady, pracownie. Można w wyborze studiów brać pod uwagę samą kadrę, autorytety naukowe, publikacje, sylwetki wybitnych dydaktyków, najlepszych tłumaczy, medialnie aktywnych naukowców, albo sławnych absolwentów. Instytut Filozofii ma niezłą rekrutację w tym roku…  Ma też ciekawą kadrę. Wynika to tyleż z polityki osobowej, co dość prozaicznego powodu. Początkowo studia filozoficzne funkcjonowały jako kierunek dla absolwentów innych studiów magisterskich, dopiero od 1990 mogły być  podejmowane jako pierwszy kierunek. Mamy więc pośród naszych pracowników: biolożkę, absolwenta farmacji, ekonomistę, filologów (anglistyka, filologia klasyczna, filologia polska, filologia romańska), fizyczkę, historyczki sztuki, historyków, kulturoznawcę, matematyków, prawnika, socjolożkę… To dzięki temu – między innymi – możemy prowadzić studia interdyscyplinarne, takie jak okcydentalistyka.

Ale – biorąc pod uwagę wszelkie ryzyko powyższych kryteriów wyboru – polecałabym Łódź, przede wszystkim jako miasto. I nie dlatego tylko, że jest u nas taniej. Mam podejrzenia, że przyszłość – jeśli chodzi o kulturę – należy do Łodzi. Odwiedziłam EC1, czyli Nowe Centrum Łodzi, dzięki któremu (czy poprzez które) Łódź promowana jest jako Miasto Kultury. Jeszcze nie ma zielonych ogrodów na dachach i nie są czynne fontanny. Ale troska, z jaką odnowiono kompleks powstałej w 1907 roku elektrowni, zniewala zapowiadającą się funkcjonalnością, koncepcją wykorzystania poszczególnych miejsc, pięknem konstrukcji, detali, kolorów (które są zastrzeżone!).

EC1. fot. W.K.-J.

EC1. fot. W.K.-J.

Ruszyło już Planetarium, wkrótce kolejne pokazy. V Kongres Urbanistyki Polskiej (9-11 września) to też dobra okazja, by zobaczyć EC1 i wysłuchać ciekawych, ważnych dla Łodzi (jak sądzę) dyskusji panelowych. Zapowiadają się interesujące instytucje, projektowane z myślą o lokalnym potencjale miasta i tego miejsca, jakim jest właśnie EC1. Przede wszystkim Centrum Nauki i Techniki, które „będzie obiektem poświęconym udokumentowaniu i upamiętnieniu myśli technicznej zarówno architektonicznej, jak i energetycznej w powiązaniu z estetyką czasu i miejsca oraz funkcjonalnością typową dla elektrowni”. No i – UWAGA – będzie ścieżka humanistyczna,  UŁ jest patronem naukowym, mamy szanse na poligon dla studenckich praktyk.

Odwiedzając EC1, cały czas przypominała mi się wizyta w 2002 roku w powstającej małymi kroczkami Manufakturze. Uwierzyłam (i należałam w swoim gronie do odosobnionych entuzjastek) przedstawicielom firmy Apsys, że ta rewitalizacja się uda (mam pamiątki z tych „drzwi otwartych” w postaci miarek budowlanych, które dziś budzą zazdrość🙂.  Martwiłam się wprawdzie, że tzw. tkalnia wysoka przeznaczona na muzeum jest taka mała. Ale ms2 ma się świetnie (co nie znaczy, że nie ma ciasno)! W akcji „Kwadrans dla miasta Łodzi” Robert Rumas uruchomił wtedy nieczynny zegar na bramie Fabryki Izraela Poznańskiego (przy wielkiej przędzalni). Spieszył się o 15 minut. Nadając tempo miastu, ludziom? Definiując inną (lepszą) czasoprzestrzeń? „Skok wiary?” To było wzruszające, ale i ryzykowne. Oczywiście profetyczne! Na pewno w dobrym sensie tego słowa dla dawnego kompleksu fabrycznego Poznańskiego. Mam w związku z tym prośbę:

Czy Robert Rumas nie mógłby ponownie przygotować jakiejś akcji/instalacji/dzieła dla Łodzi?

A jeszcze! Jeśli firma Deloitte skutecznie przygotuje aplikację Polski i Łodzi do organizacji International EXPO 2022, będziemy mieli tym bardziej, co robić. Zapraszam do Łodzi!

 

SALON ODRZUCONYCH (zajęć)

Jak zapewne Państwo wiecie, Salon Odrzuconych (Salon des Refusés) był wystawą dzieł odrzuconych przez jury instytucji kontrolowanej przez Królewską Akademię Malarstwa i Rzeźby, zwanej Salonem. Ekspozycję, która miała miejsce w Paryżu w Palais de l’Industrie, zarządził sam  Napoleon III w 1863 roku. Nie zabrakło tam dzieł najważniejszych dla rozwoju nowoczesnej sztuki, a i oglądających było nie mniej, niż na oficjalnym Salonie. Toteż pozwalam sobie na tę – co zawarta w tytule – paralelę. Otóż, zajęcia, które ostatecznie nie weszły w skład oferty są nie mniej fundamentalne dla cywilizacji zachodniej, niż te które wybrano, a o wyborze modułu czasem decydował ledwie jeden głos studencki. Zajęcia wybierane są bowiem w trybie konkursowym, jako że studiuje zwykle jedna grupa.

To, bez wątpienia największy sukces Salonu Odrzuconych.

To, bez wątpienia największy sukces Salonu Odrzuconych.

Przypomnę, że co rok całkowicie zmienia się oferta zajęć do wyboru, studenci nie muszą więc po raz drugi wybierać z tego samego zestawu przedmiotów. Po roku zajęcia mogą, ale nie muszą wrócić do oferty. Szanowni Państwo, sygnalizujcie swoje zainteresowania, a dopasujemy katalog zajęć do waszych preferencji. Sami oceńcie zestaw „dzieł odrzuconych”:

1. Temat modułu: Kultura sporu i koegzystencji
Historia: Idea integracji
Filozofia: Debaty w tradycji europejskiej
Sztuka: Idea korespondencji sztuk

2. Temat modułu: Cywilizacja chrześcijaństwa
Historia: Kształtowanie się doktryny chrześcijańskiej
Filozofia: Chrześcijańska filozofia dziejów. Prezentacja najważniejszych koncepcji
Sztuka: Potęga wizerunku – teoria i praktyka recepcji wizerunków sakralnych

3. Temat modułu: Język a kultura
Historia: Ruchy w obronie języka
Filozofia: Język w filozofii a filozofia języka
Sztuka: Język a sztuki plastyczne. Od Lessinga do Kosutha

4. Temat modułu: Gender w kulturze i społeczeństwie
Historia: Płeć biologiczna, płeć kulturowa, rodzina w starożytności i średniowieczu
Filozofia: Filozoficzne koncepcje płci
Sztuka: Płeć jako problem. Polityczne i kulturowe aspekty sztuki feministycznej lat 60. i 70.

5. Temat modułu: Rosja – jak ją rozumieć?
Historia: Ostatnie stulecie w relacjach Warszawa–Moskwa
Filozofia: Bóg, człowiek, wolność w myśli rosyjskiej XIX i XX wieku
Sztuka: Sztuka z krainy utopii. Nowoczesna sztuka rosyjska i jej zachodnia recepcja

6.Temat modułu: Konflikt jako fakt historyczny, kulturowy i problem filozoficzny
Historia: Niespokojny kontynent
Filozofia: O wojnie od strony teoretycznej
Sztuka: Fundacje artystyczne jako argumentacja w sporach i konfliktach europejskich (XV-XX w.)

W co mogą angażować się studenci z Fundacją Urban Forms – sprawozdanie 2013-2015

Publikujemy pełne sprawozdanie, w którym można w szczegółach prześledzić, jak ze studentami i pracownikami Wydziału Filozoficzno-Historycznego pracowała FUF. O bieżących działaniach fundacji można przeczytać na stronie FB. 11898691_1003824136306642_3775122611794256815_nWkrótce o tym, co w fundacji najbliższych miesiącach (Program Partycypacji Społecznej właśnie skończony, nowe murale powstają już teraz, w przygotowaniu realizacja grantu pod hasłem „OFF GALERIA” m.in. we współpracy z Muzeum Miasta Łodzi).

I. Ogólne założenia i efekty współpracy

Od 2013 roku prezes FUF Teresa Latuszewska-Syrda podjęła systematyczną współpracę z Instytutem Filozofii, zaś kierowana przez nią Fundacja Urban Forms przystąpiła do Rady Interesariuszy Zewnętrznych przy Instytucie Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego, konsultującej programy studiów filozofii i okcydentalistyki oraz wspierającej Instytut w realizacji strategii Wydziału Filozoficzno-Historycznego. Założono dwa podstawowe cele współpracy z Fundacją Urban Forms:
– ze strony Fundacji stworzenie studentom studiów prowadzonych przez IF UŁ możliwości odbywania praktyk zawodowych, zdobywania umiejętności przydatnych w pozyskaniu pracy w sektorze organizacji pozarządowych oraz w szeroko rozumianym obszarze instytucji kulturalnych,
– naukowe wsparcie ze strony Pracowników IF UŁ działań prowadzonych przez Fundację, w szczególności związanych ze sztuką miejską.
W latach 2013-14 przyjęto w Fundacji siedemnaścioro studentów UŁ na praktyki w ramach działań badawczych, edukacyjnych i artystycznych. Każdorazowo studenci otrzymali wynagrodzenie, w przypadku pobytów poza Łodzią sfinansowano im dojazd, pobyt oraz bilety wstępu na wszystkie wydarzenia artystyczne związane z konkretnymi działaniami. Niektórzy studenci mieli okazję pracować z Fundacją kilkukrotnie, doskonaląc zdobyte umiejętności oraz biorąc udział w wyjazdach zagranicznych. Teresa Latuszewska-Syrda zapewniła szeroki rozwój studentom w zakresie przeprowadzania badań terenowych, projektowania scenariuszy zajęć, pracy edukacyjnej z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Stworzyła możliwość prezentacji efektów tej pracy w Die Bauhaus-Universität Weimar oraz Kultur Forum Dresden riesa efau. Zainspirowała także do badań nad doświadczeniem estetycznym oraz przyczyniła się do zbudowania zespołu badaczy – streetartworkerów – z którymi zrealizowano badania jakościowe powiązane z pracą badawczą w zakresie estetyki. Stworzyła też możliwość publikacji wyników badań i prezentacji ich na forum międzynarodowym. Współpraca na polu badawczym zaowocowała monografią, 20150821_173440planami kolejnych wydawnictw oraz organizacją międzynarodowej konferencji naukowej, która planowana jest jako wydarzenie cykliczne (co dwa lata).
Niżej podajemy szczegóły konkretnych działań wraz z nazwiskami studentów współpracujących z Fundacją. Działania studentów UŁ w projektach 1 i 4-9 koordynowała dr Wioletta Kazimierska-Jerzyk (Katedra Etyki), część z nich wraz z dr Agnieszką Gralińską-Toborek (Katedra Etyki), natomiast działania 2 i 3 koordynowała dr Ewa Jagiełło (serwis badawczy Qualio).

II. Praktyki studentów w ramach działań badawczych
1. Lipiec – październik 2013. Forma miasta. Forma sztuki – badania jakościowe doświadczenia sztuki w przestrzeni publicznej. Studenci i doktoranci UŁ: W. Borowiecka – okcydentalistyka, M. Kuźniak – okcydentalistyka, K. Karolak – historia sztuki, S. Szechowska – filozofia, A. Ostrowska – filozofia, J.a Mróz – filozofia, K.Pierściński – socjologia), A. Pierścińska –Interdyscyplinarne Humanistyczne Studia Doktoranckie, J. Czupiłka – IHSD.
2. Czerwiec-lipiec 2014. Twój pomysł na ReStart – badania opinii dotyczących nowej aranżacji przestrzeni Starego Rynku w Łodzi. Studenci etnologii: A. Butnowska, J. Czech, K.Kula, A.a Redlewska, E. Zajączkowska, M.Zatylny (raport dostępny online: http://www.urbanforms.org/Aktualno%C5%9Bci/pl/191/).
3. Czerwiec-lipiec 2014. Dialogi wokół murali – badania opinii przeprowadzone w ulicznych punktach konsultacyjnych. Studenci etnologii: A. Butnowska, J. Czech, K. Kula, A. Redlewska, E.Zajączkowska, M. Zatylny (raport dostępny online: http://www.urbanforms.org/Aktualno%C5%9Bci/pl/190/).

III. Praktyki studentów w ramach działań edukacyjnych
1.  Czerwiec-lipiec 2014 – Cykl warsztatów edukacyjnych przeprowadzonych w trakcie festiwali muzycznych: Impact Festival 2014 w Łodzi, Life Festival Oświęcim 2014, Open’er Festival 2014 w Gdyni. Studenci filozofii i historii sztuki: K. Karolak, A.Ostrowska, S. Szechowska, A.Kimaczyński, M.Klimczak.
2. 9 i 16 sierpnia 2014 – Warsztaty projektowe dla dzieci i młodzieży związane z architekturą Starego Rynku, realizowane jako element projektu Stary Rynek na RestART. Studentki filozofii i historii sztuki: J.Mróz, K. Karolak, A. Ostrowska, S. Szechowska.
3. Cykl siedmiu warsztatów dla dzieci i młodzieży pt. Sztuka miejska – dla wszystkich i dla nas samych realizowanych jako element programu Wyciągamy dzieci z bramy (Miejski Program pt. Prowadzenie przez domy kultury i biblioteki działań profilaktycznych w formie zajęć dodatkowych dla dzieci i młodzieży). Studentki filozofii i historii sztuki: J. Mróz, K. Karolak, A. Ostrowska, S. Szechowska.
4. Styczeń-czerwiec 2015 – Cykl warsztatów teoretyczno-artystycznych będący elementem projektu GRALE MURALE MURA-LOVE GRY. Projekt realizowany w ramach grantu Akademii Orange realizowany w międzynarodowym partnerstwie osmiu instytucji: Akademia Orange‬, Fundacja Urban Forms, Dundalk Institute of Technology, AP University College Antwerp, Uniwersytet Łódzki (Katedra Etyki: dr W. Kazimierska-Jerzyk, dr A. Gralińska-Toborek; Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej: dr P. Milczarski, mgr N. Borowski). Studentki filozofii i historii sztuki: J. Mróz, K. Karolak, S. Szechowska.
5.Warsztaty „Miasto w formie” w ramach Programu Partycypacji Społecznej UMŁ (czerwiec-lipiec 2015), związanego z rewitalizacją śródmieścia Łodzi (koncepcja i realizacja pilotażowa dr W. Kazimierska-Jerzyk, dr A.Gralińska-Toborek).

IV. Wyjazdy zagraniczne studentów
1. 16 czerwca 2014 – udział w panelu dyskusyjnym zorganizowanym przez Uniwersytet Bauhaus i Galerię ACC w Weimarze, wystąpienie poświęcone recepcji sztuki miejskiej w Łodzi i działań Fundacji Urban Forms – studentka filozofii J. Mróz.
2. 2-8 października 2014 – udział w sympozjum „Time for murals” zorganizowanym przez Kultur Forum Dresden riesa efau w Dreźnie, wystąpienie poświęcone działalności Fundacji Urban Forms, reprezentowanie Fundacji w trakcie warsztatów zorganizowanych przez Kultur Forum Dresden riesa efau – studentka filozofii J. Mróz.

V. Publikacje
1. A. Gralińska-Toborek, W. Kazimierska-Jerzyk, Doświadczenie sztuki w przestrzeni miejskiej. Galeria Urban Forms 2011-2013/Experience of Art In Urban Space. Urban Forms Gallery 2011-2013, wyd. Biblioteka/ Fundacja Urban Foms, Łódź 2014 (książka polsko-angielska).
2. A. Gralińska-Toborek, W. Kazimierska-Jerzyk (red.), Aesthetic Energy of The City (w przygotowaniu).

V. Konferencje
1. 25-27 września 2014 – The 1st International Conference Aesthetic Energy of the City, organizatorzy: Uniwersytet Łódzki [Katedra Etyki, Instytut Filozofii] i Fundacja Urban Forms, Patronaty: Polskie Towarzystwo Estetyczne, Towarzystwo Urbanistów Polskich, Komitet Nauk Filozoficznych Polskiej Akademii Nauk.

2. Czerwiec 2016 – The 2nd International Conference Aesthetic Energy of the City (w przygotowaniu, 2016).

Antyk poznajemy poprzez współczesność

Z kulturą antyczną jesteśmy na ogół, przynajmniej pobieżnie, zaznajomieni. Znacznie gorzej jest z kulturą współczesną, na którą w programach szkolnych często brakuje już czasu. Ale, choć antyk wydaje się opatrzony i nieaktualny, wcale nie jest  tak, że wszyscy odróżniają Partenon od Panteonu… (jakaż to banalna zagadka, a rokrocznie wprawia studentów w zakłopotanie). Poza tym, wiedza nasza zdeterminowana przez klasycystyczne poszukiwanie estetycznego ideału, który można byłoby łatwo powielić (kolumny, tympanon i jaśniutki beż) i daleko odbiega od tego, co moglibyśmy, w istocie, nazwać znajomością kultury (wystarczy odwiedzić łódzki teatr Chorea). Chronologię sztuki w programie studiów trzeba porzucić, by studenci mogli od razu przekonać się, jak ciekawy, a nie tylko niezbędny jest ów antyk. Co myśli o tym prowadząca zajęcia Antyk – dzieje wpływów w sztuce i estetyce dr Agnieszka Gralińska-Toborek?

This is my legacy, legacy, legacy…

Za ścianą znów słyszę piosenkę Eminema, a przypomina mi ona nie historię kariery jednego ze słynniejszych raperów, ale… dziedzictwo antyku. Może dlatego, że pod koniec maja tego roku współorganizowałam konferencję Legacy of Antiquity in Performing and Visual Arts. Było to kameralne, ale niezwykle interesujące spotkanie osób, które nie mają wątpliwości, jak ważne jest dziedzictwo antyku w kulturze europejskiej. I choć problematyką tradycji antycznej zajmuję się od kilku lat, wciąż coś mnie zaskakuje i wskazuje, jak wiele jeszcze można się dowiedzieć. O czym przekonałam się na wspomnianej konferencji? Otóż, na przykład, że najwięcej zysków przynoszą dziś tzw. filmy peplum (inna nazwa tego gatunku to sword and sandals) i choć gatunek ten popularny był w latach 60-tych, to przecież sukces Gladiatora jest najlepszym przykładem popularności tematyki antycznej. Ku mojemu zdziwieniu usłyszałam też, że obok Isadory Duncan i Émile’a Jaques-Dalcroze‚a na tańcu antycznym wzorowała się także brytyjska tancerka Ruby Ginner (1886-1978) a jej techniki klasycznego tańca greckiego uczy się w dalszym ciągu w Imperial Society of Teachers of Dancing. Dowiedziałam się też, że przegapiłam inscenizację „Antygony” w Teatrze Nowym w Łodzi, która choć bardzo nowoczesna, w świetny sposób ujmuje rolę chóru, tak ważnego a wciąż niezrozumiałego w greckiej tragedii.

Cyclops, 1947 Oil on canvas, shown at Chicago Art Institute. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/William_Baziotes

Cyclops, 1947 Oil on canvas, shown at Chicago Art Institute. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/William_Baziotes

I jeszcze muszę dodać, że William Baziotes (1912–1963) wcale nie malował tak abstrakcyjnych obrazów, jak nam się wydaje, ale w większości z nich odwoływał się do antycznej mitologii, szczególnie do motywu cyklopa. Wątki antyczne są więc nadal żywe w naszej kulturze, co okcydentaliści powinni śledzić z uwagą (bo to ułatwi znajomość nie tylko antyku, ale przede wszystkim współczesności). This is our legacy…

A.G.-T.

Można czy trzeba to zrozumieć?

  • że  powinniśmy  przyjąć  falę  imigrantów
  • że Breivik rozpoczyna studia i zapewne napisze książkę
  • że tabloidyzacja i uproszczenie przekazu zastępuje komunikację

Zajęcia realizowane w modułach do wyboru podejmują zarówno zagadnienia dotyczące dalszej przeszłości Zachodu, jak i współczesne. Studenci dotąd w swych wyborach preferowali raczej tematy zakotwiczone w bardziej bezpiecznej tradycji. Między innymi nie wybrano modułów poświęconych stosunkom polsko-rosyjskim i problematyce gender (wkrótce więcej o modułach, które nie zyskały większości studenckich głosów). Będziemy te moduły ponownie włączać do naszej oferty zajęć do wyboru. Chcielibyśmy, by okcydentalistyka pozwalała lepiej zrozumieć nasze czasy, by zachęcała do reagowania, a nie tylko konsumowania medialnych faktów. Zatem przedstawiamy kolejne dylematy, z którymi okcydentalista powinien próbować się zmierzyć. Formułuje je prof. UŁ dr hab. Andrzej Maciej Kaniowski:

amk2a

Źródło: EurActiv.

Zdarzenia, zjawiska i procesy, o których każdego dnia informują nas media: wojna we wschodniej Ukrainie, ekspansja państwa islamskiego (dopuszczającego się zbrodni na ludziach i niszczącego, na modłę Hunów i Wandali, pozostałości kulturowych wytworów innych cywilizacji), zamachy terrorystyczne w krajach świata zachodniego, nielegalna imigracja z Afryki do krajów Europy, ale też powiększające się rozmiary prekariatu, narastający gniew młodego pokolenia Europejczyków oraz inne temu podobne procesy i zaszłości zdają się niejednokrotnie być trudne do pojęcia, niezrozumiałe, a nawet jeśli są „zrozumiałe”, to wywołują niejednokrotnie radykalny sprzeciw. Odczucia tego rodzaju towarzyszą m. in. tym, którzy np. mniemają, że zwalczające się strony powinny przecież zasiąść do stołu i dojść do jakiegoś porozumienia, że każdy winien mieć zapewnione warunki przyzwoitej egzystencji , że wolność i tolerancja są czymś wartościowym i zasługującym na akceptację, że bezsensowną jest zbrodnia dokonana przez Breivika, jak też czyn autorów zbrodniczego zamachu na Charlie Hebdo.

amk2

Źródło: tvn24.

Zarówno te zdarzenia i zjawiska, jak też własne na nie reakcje zdołamy lepiej zrozumieć, kiedy zrekonstruujemy warunkujące je sposoby widzenia świata i porządki aksjologiczne. Pomocny w tym będzie wgląd w specyfikę, dokonania, i wytwory naszego świata zachodniego, jak też innych cywilizacji, z którymi dochodzi miejscami do krwawych konfrontacji. Studia na okcydentalistyce mają ten wgląd umożliwić.

A.M.K.

W Łodzi nie można już straszyć filozofią :-)

Okazuje się – jak donosi dziś poczytny dziennik – że w Łodzi filozofią straszyć już nie można:
Uniwersytet Łódzki. Na filozofię więcej chętnych niż miejsc

To ile jest tej filozofii na okcydentalistyce? Otóż – ok. 1/3 programu (zgodnie z pierwotnymi* i stałymi założeniami koncepcji studiów). W szczegółach udział dyscyplin przedstawia się następująco:

ROK I

TAB1

ROK II

TAB 2

ROK III

TAB3

*Struktura siatki (lecz nie programu) uległa drobnym modyfikacjom na skutek przyjęcia tzw. nowego kalkulatora ECTS, który zakłada jednorodną punktację zajęć na całym wydziale.

Liczba godzin zajęć widoczna na wykresach – 30 –  jest równomierna w przypadku wszystkich przedmiotów, które są odmianami ćwiczeń (warsztatowych, projektowych, konwersatoryjnych). W przypadku pracy licencjackiej podano wartość punktów ECTS przeliczoną na liczbę godzin pracy studenta poza odbywanym seminarium – łącznie 90.

Gdy robiliśmy ankietę wśród studentów okcydentalistyki, nikt nie deklarował chęci studiowania filozofii, później różnie z nimi bywało. Filozofia na okcydentalistyce bardziej przypomina dawny program filozofii stosowanej, jest też „ukryta” w przedmiotach, które na wykresach określiłam jako „ogólnohumanistyczne”. Dobrze to widać na przykładzie przedmiotu Analiza wytworu kultury jako performansu, o którym pisałam niedawno.

W.K.J.

Nie tylko katedra, ale także maszyna parowa i prawa człowieka, i…

Czyli o tym, co studiuje okcydentalista – ciąg dalszy

O idei studiów, której szkic można też uznać za wprowadzenie do przedmiotu Filozoficzne podstawy nauk humanistycznych i społecznych pisze prof. UŁ dr hab. Andrzej Maciej Kaniowski:

Czy za słuszne, czy raczej za całkowicie błędne powinniśmy uznać przeświadczenie, że to „właśnie na ziemi Zachodu, i tylko tutaj, powstały zjawiska, które –  jak to sobie chętnie przynajmniej wyobrażamy – nabierają w swym  rozwoju uniwersalnego znaczenia  i ważności”? Pytanie to przed stu laty postawił najwybitniejszy jak dotąd badacz kultury, społeczeństwa, polityki, gospodarki i religii, Max Weber (1864–1920), który zwracał uwagę m. in. na to, że choć w wielu cywilizacjach pewien stopień rozwoju osiągnęły np. różne nauki – takie jak astronomia, geometria, ekonomia, czy też nauki o państwie i prawie – to jednak ich ciągły, postępujący rozwój (mimo okresowych zahamowań) miał miejsce tylko w cywilizacji zachodniej, i że to tu wynaleziono np. maszynę parową czy silnik spalinowy, i że właśnie w łonie tej cywilizacji stworzony został „rachunek ekonomiczny” i powstał kapitalizm, a wykształcone tu prawne i polityczne formy organizacji życia społecznego (jak np. demokracja i instytucjonalne formy gwarantowania praw człowieka) przyswajane są – acz nierzadko z ogromnymi oporami – w społeczeństwach uformowanych podług innych wzorców cywilizacyjnych. 20150719_095727Czy fakty te są świadectwem nagannego europocentryzmu i kulturowego imperializmu okcydentalnej – czyli zachodniej – cywilizacji, czy też raczej potwierdzeniem tezy, że określone osiągnięcia – w tym nie tylko Volkswagen i iPhone, lecz także idea wolności i niezbywalnych praw przysługujących jednostce – są wyrazem czegoś, co zasadnie pretenduje do powszechnej, uniwersalnej ważności?

Okcydentalistyka winna pomóc w zgłębianiu tego pytania i szukaniu odpowiedzi uwzględniających złożoność dzisiejszego świata i złożoność samego problemu.

A.M.K.